#16elements w grudniu

Wybierając  16 elementów (#16elements) na grudzień skupiłam się tylko na kolorach. Nie zastanawiałam się czy to co wybieram będzie zawsze się sprawdzało. Uznałam, że spontan najwięcej powie mi o moich rzeczach.

Zbliżając się ku końcowi grudnia wiem, że:

  • kolory, które wybrałam nie denerwują mnie. Odcienie czerwieni, niebieskiego, biały i szary to moje kolory. Obawiałam się, że czerwień będzie zbyt silna w dni kiedy czuję się zmęczona. Na szczęście zadziałała pozytywnie. Zwłaszcza w kontaktach z innymi ludźmi. O dziwo zwłaszcza kobiety reagowały super na zestawienie czerwieni i niebieskiego.

czarne botki szare jeansy niebieska marynarka

płaszcz zimowy niebieskie jeansy czerwony top szary sweter

  • Sukienko/tuniki są fajne, ale pod warunkiem, że są z bawełny lub wiskozy. Moje niestety takie nie są i to bardzo obniża ich komfort noszenia. Na imprezę są super, ale do noszenia warstwowego już nie bardzo. To jest rzecz do przemyślenia na kolejny miesiąc.

bordowa tunika jeansy szary sweter

niebieska tunika niebieskie jeansy botki

marynarka botki czerwona tunika

  • Dodatki to temat o którym zaczynasz myśleć, gdy do wyboru masz mało ubrań. To jest bardzo fajna sprawa, bo dodatki to bardzo rozbudowany temat. Łatwiej jest o dobrej jakości dodatek niż o dobrej jakości ubranie.
  • Na dni najbliższe przed Wigilią dodałam  dwa szaliki: czerwony w kratkę i gładki szary. Nie mogłam się oprzeć. 10 stopni to za ciepło na gruby wełniany szal. (To jedyna taka podmianka.)

szal kratka szary sweter niebieskie jeansy

jasny płaszcz zimowy

  • Ze względu na mój niski wzrost buty dobieram do koloru spodni. Nie mogę się przemóc żeby do niebieskich jeansów założyć czarne botki. W mojej podświadomości wówczas cały czas brzęczy: za duży kontrast.
  • Mój naturalny kolor włosów ma dla mnie większe znaczenie od kiedy włosy obcięłam na krótko. Gdy jestem ubrana na szaro -znika moja twarz. Najłatwiej byłoby zmienić kolor włosów np. na blond. Powstałby mocny kontrast i szarości, granaty, czernie stałyby się znowu atrakcyjne. Dopóki nie muszę – nie chcę farbować. Od kilku lat mam swój kolor i przyznam, że taki komfort nieczęstego odwiedzania fryzjera czułam tylko w dzieciństwie. Zdecydowanie największą zmorą kobiet są odrosty. To one zmuszają do ciągłych dylematów co zrobić z włosami. Dlatego nie będę zmieniać koloru. Łatwiej zmienić kolory ubrań, które są najbliżej głowy :)

bluzka z fredzlami szary sweter oversize

  • Ubrania wciąż te same, stąd łapię się na myśli, że wyglądam wciąż tak samo. A jednak gdy zaglądam na instagrama to widzę, że  tak nie jest.

Jeśli masz ochotę dołączyć do mojego wyzwania na instagramie #16elements to namawiam Ciebie do wrzucania z tym hasłem zdjęć. Dzięki temu masz zawsze pod ręką swoje stylizacje i możesz rano szybko stwierdzić „co” zakładasz, czy „to” już było, a może dawno „tego” nie zakładałam.

To niesamowite uczucie kiedy okazuje się, że możesz mieć w szafie tylko 16 rzeczy.   Inspirujmy siebie nawzajem.

Czy po tym miesiącu coś odpadnie definitywnie albo wróci do pudła?

koszula w paski

  • Mam nadzieję, że koszula w paski nie przetrwa za długo i odpadnie definitywnie. Materiał bawełniany, ale strasznie się haczy i doprowadza mnie to do szału.
  • Do pudła trafi sukienka niebieska i bordowa (skóropodobna). Chociaż kusi mnie, żeby przerobić ją na spódnicę.

Kochana Czytelniczko i moje Klientki i Klienci

z okazji Świąt i Nowego 2016 Roku życzę nie tylko radości, realizacji wszystkich planów, zdrowia i miłości. Życzę, abyście nie mieli dylematów ubraniowych. (Oczywiście jak będziecie mieli to zapraszam na mojego bloga albo do spotkania się ze mną.)

Na koniec wklejam kawałek maila, którego dostałam od mojej przepięknej klientki Agnieszki, którą de facto wysłał do mnie jej mąż:

W styczniu minie rok od naszego spotkania…
Miałam ostatnio trochę czasu i zaczęłam sprzątać w swojej szafie, chowałam letnie rzeczy i co się okazało…
Mam w niej mnóstwo sukienek w różnych kolorach (rok temu miałam może dwie, z czego jedną mi wyrzuciłaś), dwie marynarki, jedna z nich szara z marszczonym rękawem 3/4, która pasuje do wszystkiego, kilka bluzek, spódnice ołówkowe i jedną parę dżinsów…(muszę koniecznie jeszcze kupić jakieś spodnie). Do tego sporo dodatków: bransolety, duży zegarek i długie naszyjniki. I wiesz co… to wystarczy. Na każdą okazję mam co włożyć i co więcej nie muszę się zbyt długo zastanawiać. W każdym z tych ciuchów super się czuję.
Piszę to wszystko, aby ci podziękować. Zakupy już teraz są zawsze konkretne, nie kupuję tylko po to aby kupować… Kupuję i kompletuję swoją garderobę, tak abym mogła połączyć ze sobą wiele elementów. Dobrze się czuję, jestem szczęśliwa.
Dzięki!!! Rób dalej to co robisz!!! Zmiany w szafie powodują bowiem szereg innych, korzystnych zmian.

Takie słowa to jest coś!

c.d.n. zapewne w styczniu :)

2 myśli nt. „#16elements w grudniu

  1. jolik

    w czerwoności intensywnej ci super, z marynarką białą i czarnym dołem. i fryzurka krótsza! świetnie wyglądasz, kochana!

    Odpowiedz