10, 11, 12, 13, 14 tydzień szafy kapsułowej i powracające kolory cz.2

Powrót koloru i czuję dużą różnicę.

♥ Po pierwsze jedna sztuka w mocnym kolorze plus stonowana reszta i wcale nie jest zbyt krzykliwie. Prosto i nadal subtelnie.

♥ Po drugie – poprzednie tygodnie wyciszyły mnie. Bez problemu połączyłam sukienki, których nie noszę zimą ze spodniami. Nie idealnie, ale za to jak kreatywnie.

♥ Kreatywnie, bo nadal bez zakupów!

czarne botki szare jeansy niebieska marynarka

płaszcz zimowy niebieskie jeansy czerwony top szary sweterniebieska tunika niebieskie jeansy botki

marynarka botki czerwona tunika

wnioski z całego miesiąca
  • jestem dumna, bo wytrwałam 4 tygodnie z tylko 16 elementami! WOW! Da się? Da!
  • Ubrania wciąż te same – a jednak powstało wiele różnych zestawów.
  • Przestaję się bać czerwieni. Sprawdza się nawet w gorsze dni. W kontaktach z kobietami działa zabójczo pozytywnie.
  • Tylko kolory sukienek się sprawdziły. Ich materiały nie  sprawdziły się przy warstwowym noszeniu:  za gorąco, za sztywno – niewygodnie! Ale za to super wyglądają na zdjęciach 🙂
  • Podmiana: przed Wigilią dodałam  dwa szaliki: czerwony w kratkę i gładki szary.  10 stopni na dworze to za ciepło na gruby wełniany szal.
  • Odkąd obcięłam włosy ich naturalny kolor ma bardzo duże znaczenie.    Twarz znika, gdy jestem ubrana cała na szaro.

szal kratka szary sweter niebieskie jeansyjasny płaszcz zimowy

Kochana Czytelniczko i moje Klientki i Klienci

z okazji Świąt i Nowego 2016 Roku życzę nie tylko radości, realizacji wszystkich planów, zdrowia i miłości. Życzę, abyście nie mieli dylematów ubraniowych. (Oczywiście jak będziecie mieli to zapraszam na mojego bloga albo do spotkania się ze mną.)

Na koniec wklejam kawałek maila, którego dostałam od mojej przepięknej klientki Agnieszki, którą de facto wysłał do mnie jej mąż:

W styczniu minie rok od naszego spotkania…
Miałam ostatnio trochę czasu i zaczęłam sprzątać w swojej szafie, chowałam letnie rzeczy i co się okazało…
Mam w niej mnóstwo sukienek w różnych kolorach (rok temu miałam może dwie, z czego jedną mi wyrzuciłaś), dwie marynarki, jedna z nich szara z marszczonym rękawem 3/4, która pasuje do wszystkiego, kilka bluzek, spódnice ołówkowe i jedną parę dżinsów…(muszę koniecznie jeszcze kupić jakieś spodnie). Do tego sporo dodatków: bransolety, duży zegarek i długie naszyjniki. I wiesz co… to wystarczy. Na każdą okazję mam co włożyć i co więcej nie muszę się zbyt długo zastanawiać. W każdym z tych ciuchów super się czuję.
Piszę to wszystko, aby ci podziękować. Zakupy już teraz są zawsze konkretne, nie kupuję tylko po to aby kupować… Kupuję i kompletuję swoją garderobę, tak abym mogła połączyć ze sobą wiele elementów. Dobrze się czuję, jestem szczęśliwa.
Dzięki!!! Rób dalej to co robisz!!! Zmiany w szafie powodują bowiem szereg innych, korzystnych zmian.

Takie słowa to jest coś!

Szafa kapsułowa początek eksperymentu stylistki

1 tydzień z szafą kapsułową

2 tydzień z szafą kapsułową

3 tydzień z szafą kapsułową

4 tydzień z szafą kapsułową

5 tydzień z szafą kapsułową

6 tydzień z szafą kapsułową

7 tydzień z szafą kapsułową

8 tydzień z szafą kapsułową

9 tydzień z szafą kapsułową

10 tydzień z szafą kapsułową cz.1

Ostatnie tygodnie

Chciałabyś, abym pomogła Tobie odnaleźć Twój  klucz kolorystyczny?  Twoje  ciekawe fasony ? Ciekawi Ciebie jakie kolory możesz ze sobą łączyć, jaką jesteś sylwetką? Zadzwoń !

Umówimy się na przegląd Twojej Szafy lub spotkamy się na Udanych Zakupach .

Słonecznie pozdrawiam

Ela Darłowska  personal shopper/osobista stylistka Poznań

tel.: +48 663 135 901

2 odpowiedzi do “10, 11, 12, 13, 14 tydzień szafy kapsułowej i powracające kolory cz.2”

  1. w czerwoności intensywnej ci super, z marynarką białą i czarnym dołem. i fryzurka krótsza! świetnie wyglądasz, kochana!

Komentarze: