3 kolory, 11 ubrań, 12 dni czyli eksperyment z szafą kapsułową

W poprzednim poście wrzuciłam pierwsze trzy outfity. W sumie stworzyłam 12 zestawień.

Zaczynając eksperyment bałam się, że elementy, które wybrałam nie będą dobrze do siebie pasować. Że próba nie wypali. Okazało się, że warto było zaryzykować. Zmierzyć się z obawami. Poranna łatwość dobierania ubrań była zaskakująca!

Mam kilka wniosków.
  •  bawełniane koszulki, golf czy body – sprawdziły się idealnie, bo były czarne.  Czarna góra sprawiła, że  inne kolory i fasony zawsze pasowały.

( Nie każdemu czerń pasuje do typu urody. U Ciebie może to być grafit lub granat.)

  • brązowa skórzana kurtka posłużyła mi tylko 2 razy. Albo było za zimno, albo za ciepło. Nie umiałam z nią trafić.

  •  numerem jeden był niebieski płaszcz. Płaszcze to obok butów moja miłość. Mogłabym mieć ich więcej niż bluzek. Po tym eksperymencie widać, że jest to miłość uzasadniona. Płaszcz nadaje rytm.

  • buty –  wygodne, sportowe i czarne. To mój obuwniczy strzał dziesiątkę.
  • podobnie jak mała zamszowa brązowa torebka. Gdy potrzebowałam większej – z pomocą przychodziły inne/dodatkowe.
  • Każdy kolor spodni nosiłam 4 razy. Gdybym zdecydowała się na jedną czarną parę spodni byłoby optymalnie.

Szafa kapsułowa w wersji minimalnej – po 12 dniach zanudziłaby mnie. Dzisiaj nie umiem powiedzieć:

ile sztuk ubrań powinna zawierać cała moja idealna szafa.

Idealna czyli taka dzięki, której nie pada pytanie: co mam na siebie założyć?!

Strasznie mnie nurtuje, ciekawi, intryguje, aby poznać tą liczbę. Będę kontynuować dalej eksperyment testując co raz to inne trójki kolorystyczne. To czego jestem pewna na dzień dzisiejszy to właśnie liczby kolorów.

Dwa lub trzy kolory równocześnie na sobie to klucz do rozwiązania zagadki 🙂

Oglądając  wpis z 2015 roku o tym jak eksperymentowałam z szafą kapsułową, dochodzę do wniosku, że wówczas powinnam była skupić się i na tygodniowej liczbie ubrań i na kolorach. Dowiedziałabym się o sobie dużo więcej.

Chciałabyś, abym pomogła Tobie odnaleźć Twój własny klucz kolorystyczny? Ciekawi Ciebie jakie kolory możesz ze sobą łączyć, aby podkreślić Twoją osobowość? Zadzwoń !

Umówimy się na przegląd Twojej Szafy lub spotkamy się na Udanych Zakupach .

Oprócz kolorów przetestujemy wszystkie możliwe wersje dodatków!  Bo w dodatkach zaklęta jest moc stylu!

Słonecznie pozdrawiam

Ela Darłowska

personal shopper/osobista stylistka Poznań

umow sie tel mail

Komentarze: