ile trzeba mieć lat na karku, by dobrze się czuć w kolorze fioletowym?

Pantone ogłosił, że kolorem roku 2018 jest Ultra Violet, a ja zamarłam!

Fiolet na  dodatkach takich jak buty, paski, torebki – nie mam żadnych obaw. Nie będę ukrywać, że silne obawy pojawiają się w mojej głowie na myśl o fiolecie w postaci bluzek, sukienek, sweterków czy szalików.  Wiadomo:  są różne odcienie, różne materiały np.  z połyskiem i bez połysku. Mamy różne typy urody, różne lata na karku.

Tak sobie myślę, że lata na karku mają największy wpływ na moje przerażenie tym kolorem.

Gdy miałam naście lat ponoć super wyglądałam w fioletowym półgolfie. (Widocznie wtedy też była tak moda. ) Jednak jakoś tak nie do końca wierzyłam zapewnieniom mojej mamy. Dla mnie był to kolor na wskroś za poważny.  (Za młoda na fiolet???) Kojarzył  mi się z Wielkim Postem, gencjaną czy zakładem pogrzebowym. Skojarzenia z lawendą, fiołkami czy lilakiem pospolitym zwanym potocznie bzem pojawiły się znacznie później, czyli po trzydziestce stąd pewnie na blogu znalazłam kilka moich wpisów z 2012 – 2013 r w których można mnie zobaczyć w fioletowej sukience swetrze, a nawet w fioletowych butach! Co oznacza, że kiedyś fiolet nie działał na mnie, aż tak odstraszająco.

Teraz będąc wieku „po czterdziestce” czyli dość „poważnym”  fiolet wzbudza we mnie strach. Dlaczego?

Zrobiłam sobie zdjęcia z chustami. Selfie komórką. Twarz tylko lekko muśnięta podkładem. Żadna tapeta. Tak jak moje klientki, gdy na przeglądzie szaf testujemy kolory. Tak, żeby niedoskonałości cery było od razu widać.

Chusty mogą wydawać się różowe lub niebieskie. (Zapewniam, że są to fiolety 🙂 Przystawiłam prawdziwy róż i niebieski dla porównania.)

Na pierwszy ogień ten najpoważniejszy fiolet czyli w ciemnych odcieniach. Pomiędzy dwoma chustami nie widać różnicy. W realu jedna jest bardziej połyskująca, druga matowa. Dla mojej cery to nie ma znaczenia- wygląda tak samo źle. Wydaje mi się, jakbym jeszcze bardziej miała podkrążone oczy, była zmęczona życiem i zaczerwieniona od mrozu. Nawet szyja zaczęła się czerwienić. Czy można być uczulonym na kolor?

zdj 1, 2, 3
zdj 1, 2, 3

Na drugi ogień poszły fiolety intensywne i wchodzące w niebieskości. Wydaje mi się, że jest więcej energii i może zmęczenie trochę zniknęło? Wiosennie?

zdj 4, 5

Na trzeci ogień jasne pastelowe fiolety. No cóż….. Nawet komórka sobie tutaj nie radziła z moim kolorem skóry. W sumie nie wiem co myśleć. Na myśl przychodzą mi romantyczne powieści Jane Austen.

zdj 6,7,8

Może jestem uprzedzona i niepotrzebnie boję się tego koloru? Może po prostu przeraża mnie wiek mojej cery? A może chodzi o wibracje tego koloru?

Mam prośbę, żebyś oceniła i jak masz ochotę to napisała co o tym myślisz w komentarzu.

Jak jest u Ciebie z fioletami? Czy często nosisz? A może są takie odcienie, które uwielbiasz?

Pozdrawiam ciepło

Ela Darłowska

personal shopper/osobista stylistka Poznań

jak zmniejszyć samemu za duże jeansy w pasie?

Być może masz swoje ulubione wygodne jeansy, ale mocno schudłaś i pasek nie pomaga. Spadają, aż do kolan.  Zastanawiasz się: wyrzucić czy schować głęboko do szafy?

Pierwszy sposób to znana z dziecięcych spodni gumka i guzik wszyte w środku w pasie.

Drugi sposób nasunął mi się oglądając jeansy na stronie Zary. Od kilku sezonów silnym trendem są zdobienia perełkami, haftami, zamkami na zewnątrz. Mnie bardzo zainteresował model, który był przez chwilę, a który znajdziesz tutaj  u Patrizii Casarini  (nawiasem mówiąc polecam obserwowanie tej Pani ).

Gdy na wyprzedaży w HM znalazłam moje jeansy były o dwa rozmiary za duże. Ale miały idealną miękkość i odcień, materiał jaki szukałam i idealną cenę 20 zł. Stwierdziłam, że biorę i przerabiam na wzór tych z Zary.

♥ potrzebne będą malutkie nożyczki, nożyk krawiecki do prucia nici

♥  igła, nitka, mocniejsza tasiemka i oczywiście jakieś guziki.

♥  przyszyłam nowy guzik w pasie tuż przed szlufką. Na stary guzik zrobiłam dziurę po drugiej stronie, także tuż przed szlufką

♥ następnie wyprułam jedną stronę zamka. Drugą stronę zostawiłam.

♥ gdy zapięłam guziki w pasie stworzył się kąt do którego dopasowałam pozostałe guziki zastępujące zamek. W części zewnętrznej zrobiłam równe dziurki i je obszyłam. Przyszywając guziki warto podłożyć kawałek mocniejszego materiału lub jakąś taśmę. Materiał w miejscu gdzie będą guziki jest zbyt cienki. Zapinanie i rozpinanie może urwać materiał.

voilà ! i spodnie zwężone w pasie!

W zależności jakie użyjesz guziki taki będzie efekt. Możesz poszukać np. metalowych by było bardziej klasycznie. Jak pokazują projektanci Zary – możesz bawić się do woli – wszystko jest dozwolone!

https://www.zara.com/pl/

pozdrawiam

Ela Darłowska

personal shopper/osobista stylistka Poznań