co nosić po czterdziestce i później też?

Niektóre moje klientki przyznają się przede mną, że z wiekiem zauważają u siebie tendencję do myślenia, że nie warto przywiązywać tak bardzo uwagi do tego co się nosi. Że w sumie to mają swoje ulubione fasony ubrań i to wystarczy.  Czasami nową rzecz kupują sobie tylko raz na rok. Jedna z moich klientek nawet użyła takiego określenia: że w sumie to ostatnio kupuje sobie tylko sukienki jednorazówki. Czyli potrzebuje na jakieś wyjście, zakłada taką sukienkę raz, a potem sukienka ląduje na wieszaku w szafie. Kolejne wyjście – kolejna. W ten sposób w swojej szafie ma dużo fajnych sukienek, ale nie ma żadnych nowych rzeczy na co dzień.

Gdy otwieramy szafę podczas przeglądu okazuje się, że na co dzień dominują takie kolory ubrań jak czerń, brąz czy fiolet. Te trzy kolory to kolory, które najczęściej wszystkich nas przybijają. Chcemy zmiany, ale gdy widzimy siebie w lustrze w tych kolorach to energia z nas odchodzi.

Czasami słyszę, że „te inne kolory” zarezerwowane są tylko dla osób „przed czterdziestką”, że „po” to już chyba nie wypada itd…

Moje klientki mówią wprost o tym, że zgłaszając się do mnie chcą zmiany swojego stylu ubierania, bo chcą poczuć w sobie nową energię. Czują, że potrzeba im czegoś nowego. Czują, że kolory i fasony ich ubrań zaczęły już mocno im ciążyć.

Gdy więc zaczynam przegląd szafy zaczynam od tych ubrań, które mają najładniejszy kolor. Zestawiam z innymi i pierwsza przymiarka zestawu robi wrażenie. Zawsze wtedy padają słowa:

„A ja chciałam już dawno to wyrzucić! Nie możliwe, że to do siebie pasuje! Wyglądam zupełnie inaczej”

A ja zaczynam widzieć jak w szeroko otwartych oczach klientki pojawia się ta pozytywna energia. Jak zachodzi zmiana i twarz się rozpromienia.

 Każda kobieta po czterdziestce może być jak Jacqueline Kennedy. Wszystko jest kwestią stylu ubierania się!

styl ubierania Jacqueline Kennedy

Jacqueline Kennedy

Wskazówki:

  • nie musisz sięgać po udziwnione fasony
  • z wiekiem na kobietach lepiej prezentują się klasyki. Ważne, aby były z dobrej jakości materiałów i w kolorach podkreślających zwłaszcza twarz
  • sięgając po ubrania, które na pierwszy rzut oka wydają się być zarezerwowane tylko dla młodych-wystarczy przestrzegać kilku zasad, aby nie wyglądać jak „dzidzia piernik”:
    • przestrzegaj długości i szerokości – spódniczki mini, są tylko dla młodych, zbyt krótkie rękawy mogą za dużo odsłaniać, zbyt ciasne ubrania także, a za duże niepotrzebnie zasłaniać!
    • sprawdzaj czy materiał jest na tyle dobry, że nie uwydatnia linii bielizny i czy trzyma nasze ciało w ryzach
    • właściwy biustonosz to podstawa! w żadnych wieku nie można o tym zapominać.
    • nie ważne czy lubisz wysokie obcasy czy płaskie buty – staraj się, aby zawsze były nowoczesne. Nic tak nie dodaje lat jak staromodne, niemodne obuwie.
co nosić po czterdziestce

 

  • baw się materiałem, który masz na sobie: podwijaj rękawy, nogawki, zarzucaj na ramiona sweterki, marynarki, płaszcze. Tak jak to robią Paryżanki.
  • podglądaj młode dziewczyny. Klasyczne fasony i kolory nie są tylko dla nich!
  • Im szlachetniejsza biżuteria i dodatki tym szybciej i pojawi się szyk.

Jest powiedzenie: ” młodemu we wszystkim ładnie” i to jest prawda. Z mojego doświadczenia z klientkami „po 40” wiem, że nie trzeba kupować wiele. Że warto inwestować w jakość, że warto sprawiać sobie prezenty kupując klasyczne ubrania dobrej jakości czy szlachetną biżuterię. Nic tak nie dodaje nam blasku jak jakość.

Oczywiście jest łatwiej kiedy masz super sylwetkę, ale przy większych rozmiarach także można nadać sobie klasy.

Polecam siebie, jeżeli nie chcesz sama eksperymentować, jeżeli nie czujesz się na siłach przeglądać wieszaków w sklepie. Możesz dowiedzieć się wiele na przeglądzie szafy, a w nowych ubraniach przyjechać do domu po zakupach ze mną. 

Tak – często klientki ze sklepów wychodzą od razu inaczej ubrane :)

Ela Darłowska  personal shopper, osobista stylistka  Poznań