jak nosić 3 kolory: niebieski, brązowy i czarny?

O teorii dobierania max. 3 kolorów pewnie słyszałaś nie raz. Może nawet stosujesz, bo przy dwóch trochę się nudzisz. A może nosisz właśnie max. dwa kolory. W ten sposób jesteś pewna, że nie wyglądasz pstrokato, albo zbyt krzykliwie.  Gdybyś chciała zaryzykować i zmienić się trochę na wiosnę, to zapraszam do śledzenia mnie na instagramie. Jestem w trakcie przeprowadzania eksperymentu.  Na czym polega?

Wybrałam 3 kolory z szafy.

Zaczęłam od modnego niebieskiego. Pantone nazwał go Little Boy Blue. Lubię niebieski. Mam w tym kolorze płaszcz i jest to najintensywniejszy kolor płaszcza jaki posiadam 🙂

Drugi kolor to czerń, której sporo w mojej szafie. Jest to jeden z moich bazowych kolorów, więc pasuje do pozostałych.

Jako trzeci kolor wybrałam brąz w różnych odcieniach. Uwielbiam moje brązowe zamszowe botki i torebkę, więc to kolor przyjemności 🙂

Cel ?
  1. odkrycie nowych połączeń, a nie chodzenie ciągle w tej samej kombinacji.
  2. fokus na dodatki – o nich najczęściej zapominamy, albo nie wiemy jak po nie sięgać. W tym sezonie dodatki muszą być mocne, duże, zauważalne. Szkoda tego nie wykorzystać!
  3. walizka i podróże– czyli jak spakować optymalną liczbę ubrań?
3 kolory x 11 ubrań x 11 dni ?

Dodatków nie liczę. Złotą biżuterię traktuję  jako brąz. Czy jest czegoś za dużo? A może będzie tak upalnie, że ten zestaw ubrań się nie sprawdzi 🙁  ? Nie wiem. Zobaczymy! Trochę spontanicznie, ale tak będzie bardziej inspirująco dla Ciebie. Chodzi o to, aby spróbować. Za dużo nie kalkulować i wysnuć wnioski:)

Tablica inspiracji

Może słyszałaś o tzw. tablicach inspiracji? Jeśli nie to polecam! Jeśli będziesz chciała nauczyć się tworzyć to niebawem ruszam z warsztatami na których  uczestniczki stworzą własne tablice stylu. Zapinam wszystko na ostatni guzik i jeszcze o tym nie wspominałam. Zapowiada się ekscytująco. Trzymaj rękę na pulsie 🙂

Moja tablica wygląda tak:

Gotowe zestawy

 

Na insta i FB  opublikowałam dopiero dwa zestawy.

Do tego wpisu dołączam trzeci 🙂

1 dzień

Czapka – brązowy, sztruksowy kaszkiet jest stary jak świat. Kupiony wieki temu. Dość długo leżał w szafie. Czasem był noszony przez moich synów. Idealny rano. (Po tym jak przez 3 tygodnie walczyłam z chorymi zatokami – czapka wydaje mi się niezbędna.)

2 dzień

Gdy zakładam buty na wysokiej platformie od razu przypomina mi się  Humphrey Bogart, który musiał na planie filmowym nosić buty na specjalnych wysokich obcasach. Moje trochę w japońskim stylu rzeczywiście dodają wzrostu, a co najważniejsze są bardzo wygodne, gdy biegam po sklepach z klientami. Są na tyle widocznym dodatkiem, że więcej nie muszę dodawać.

 

3 dzień

Znowu rzucająca się w oczy czapka (jak to mówi mój mąż rewolucjonisty), torebka na szagę (jak to się mówi w Poznaniu) i mamy wersję na listonosza 🙂

Zaglądaj do mnie po kolejne zestawy. Będzie też podsumowanie i wnioski. Jak masz ochotę to komentuj.

A może chciałabyś, abyśmy pokombinowały z Twoimi ubraniami? Może masz ochotę przećwiczyć swoje dodatki? Zadzwoń i umówimy się na przegląd Twojej Szafy.

Czasami mam klientki, które nie mają żadnych dodatków oprócz kilku torebek i butów. U Ciebie jest podobnie? Zadzwoń, spotkamy się na Udanych Zakupach i przymierzymy wszystkie możliwe wersje dodatków! Zobaczysz jak szybko pokochasz dodatki

Słonecznie pozdrawiam

Ela Darłowska personal shopper/osobista stylistka Poznań

umow sie tel mail

Komentarze: