podwijać czy nie podwijać spodnie zimą?

Przegląd szafy

Klientka: „Nie wiem z jakimi butami nosić te spodnie!”

Ja:  Padam nisko do nóg klientki. Podwijam nogawki i podaję jedną parę butów. Potem odwijam nogawkę i podaję kolejną parę butów. Potem podwijam nogawkę na dwa razy i podaję kolejną parę butów. Potem podwijam raz, ale do środka i mówię, że nie trzeba ich skracać u krawca, wystarczy przyszyć w środku delikatnie na bokach.

Podwijanie nogawek – kilka sekund. Nie wymagająca czynność, a tak wiele zmienia. Mitem jest, że niskie osoby nie mogą podwijać nogawek. Skraca nogi? Czasem tak, ale często wcale nie. Jest tyle zmiennych, które mają na to wpływ:  kolory, fason spodni, fason butów itd. Wypróbuj sama na sobie. Bez próbowania tego nie sprawdzisz.

Wskazówki, które sprawdzają się u mnie zimą przy botkach

Jestem niska, 160 cm wzrostu. Jeansy na zdjęciach są długie. Na tyle, że na płasko, na bosaka przydeptuję tył. Mają prostą nogawkę. To nie są rurki. (O rurkach kiedy indziej )

  • Przy nie-czarnych botkach zawsze podwijam nogawki raz lub dwa razy. Zależy od tego jaką mam ochotę. Brązowy czy zielony kolor butów sprawia, że nie czuję skracania.

  • Przy czarnych botkach niebieskie jeansy wypadają dużo jaśniej, więc podwijanie rzeczywiście może skrócić nogę. Ocenę zostawiam Tobie. Obydwie wersje są akceptowalne, aczkolwiek mi bardziej podoba się nogawka luźno puszczona.

 

  • Przy czarnych zamszowych botkach jeansy wypadają bardzo jasno i absolutnie taki układ mi nie odpowiada. Ani z podwinięciem, ani bez podwinięcia. Wypróbuj jak to jest u Ciebie. Może będzie inaczej.  Zawsze słuchaj intuicji i wybieraj opcję co do której jesteś przekonana!

W poprzednim wpisie znajdziesz zbliżenie butów+spodnie.

Masz w swojej szafie mnóstwo jeansów, a chodzisz wciąż tylko w jednej parze? Czujesz, że już czas to zmienić? Zadzwoń – spotkajmy się. Pomogę Tobie odkryć Twoją Szafę na nowo!

pozdrawiam

Ela Darłowska

personal shopper/osobista stylistka Poznań

trend: błękitne vintage jeans – jaki kolor butów

Listopad i grudzień upłynął mi w dwóch kolorach: totalnie czarno lub totalnie granatowo. Ostatnią iskierką tlącego się we mnie szaleństwa były kolorowe skarpetki. Czarno-granatowe ubrania są podstępne. Wszystko do siebie pasuje, nie trzeba się martwić co z czym zestawić, nie trzeba mieć pomysłu. Jest ciemno, więc bezpiecznie.

W tym sezonie alternatywą dla czarnych, szarych i granatowych jeansów są błękitne jeansy w stylu lat 90. Yves Saint Laurent powiedział:

Żałuję, że nie wynalazłem dżinsów. Są najbardziej spektakularne, najbardziej praktyczne i nonszalanckie. Mają skromność, ekspresję, seksapil i prostotę – wszystko, czego szukam w swoich projektach !            

Vintage jeansy w tym sezonie znajdziemy w dwóch wersjach: błękitnej i ciemnogranatowej.

Dziś o tych błękitnych bardzo modnych w latach 90. Pamiętasz słynny model Levis’a 501? Znak rozpoznawczy wysoka talia i proste nogawki. Potocznie zwane jeansami mamuśki. Idealne zabezpieczenie nerek i optyczne wydłużenie nogi.

Materiał gruby, mocny, o klasycznym splocie – teoretycznie niezniszczalny. (Te które znajdziesz w swojej szafie lub w second hand’ach zapewne nie są podstarzane 🙂 )

Jaki kolor butów będzie pasował do nich zimą?

Zakładając brązowe buty (wszystkie odcienie brązu – licowe i zamszowe) – optycznie wydłużysz nogi. Podobnie będzie w przypadku butów o kolorze khaki czy bordo.

Czarne licowe będą również dobre. Licowa czerń odbija światło, dzięki czemu między kolorem buta, a błękitem jeansu nie dochodzi do bardzo mocnego kontrastu. Podobnie będzie z butami granatowymi czy szarymi.

Najsłabiej wypadają czarne zamszowe buty. Zamsz mocno podkreśla czerń, która bardzo silnie odcina się od błękitu jeansów. Nie wygląda źle, ale jest to rozwiązanie dla wysokich Pań, które lubią jak buty bardzo mocno się odznaczają.

Poczuj klimat tych jeansów. Poczuj klimat modnych lat 90. i obejrzyj inspiracje. W kolejnym poście błękitne jeansy i kolory butów w całej okazałości mej niskiej sylwetki:)