slow fashion: czy lepiej jest mieć mniej ubrań w szafie?

slowfashion Małą liczbę ubrań i dodatków w garderobie szybciej ze sobą zestawisz.  Co to jest mała liczba? Dla każdego jest inna. Uginające się od ubrań półki to bezdyskusyjnie po prostu magazyn.  Magazyn i garderoba to dwie różne funkcje.

Niepowtarzalny styl to próbowanie różnych zestawów. To szukanie najlepszej wersji siebie. Okazjonalny efekt WOW możesz szybko uzyskać. Wystarczy, że pójdziesz śladem sroczek lub trendów. Jest jak fajerwerki. Robi wrażenie, ale kończy się z wraz końcem sytuacji. Szałowy element idzie na półkę, bo trudno go zastosować w innych kombinacjach. Zwłaszcza na co dzień. Szafa zamienia się w magazyn raz założonych ubrań. U „stylowych” jest inaczej. Analizując widzimy harmonijny system. Swoisty mundurek.  Konkretna, uproszczona paleta barw i liczba fasonów.  Wszystkie elementy do siebie pasują. Zamiast magazynu na ubrania jest szafa z ubraniami uzupełniającymi osobowość.

Lubisz uczyć się sama? Lubisz korzystać z poradników? Masz silną wolę i jesteś zdecydowana popracować nad swoim stylem ubierania? Chcesz magazyn ubrań zamienić na niepowtarzalną, stylową, nieprzeładowaną i  ulubioną szafę?  Sięgnij po świetną książkę Joanny Glogazy „Slow Fashion. Modowa rewolucja”. 

W tej książce nie ma przepisów na stylizacje, nie ma przepisów ile i jakie ubrania powinnaś mieć w swojej szafie. Ta książka to metoda do zarządzania swoją szafą przez pryzmat świadomego celebrowania swoich  wszystkich ubrań.

Sama autorka zachęca tak

(…) Jeżeli więc:
– czujesz się przytłoczona ilością swoich ubrań i mimo przepełnionej szafy nie masz się w co ubrać,
– chciałabyś inwestować w lepsze jakościowo ubrania, ale nie wiesz, gdzie ich szukać i jak właściwie je rozpoznać,
– wydaje ci się, że nie stać cię na droższą odzież,
– z płaczem przystępujesz do pakowania się przed wyjazdami,
– masz ograniczony budżet i nie chcesz go marnować na ubrania, które nie przetrwają nawet sezonu,
– szukasz sposobu, by wypracować własny styl,
– nie wiesz, jak utrzymać porządek w szafie,
– próbujesz bronić się przed nachalnym marketingiem sklepów odzieżowych,
– szukasz sposobów na przedłużenie żywotności swoich ulubionych rzeczy,
– chciałabyś nauczyć się planowania zakupów,
– pragniesz wyzwolić się z błędnego koła ulegania szybkim zmianom trendów i impulsywnych zakupów, ta książka jest dla ciebie. Jeżeli zadajesz sobie takie pytania i jesteś sfrustrowana tym, co teraz nosisz – zacznij czytać. Z ogromną przyjemnością pomogę ci przejść przez kolejne fazy porządkowania garderoby. Nie lubię pustego gadania, zajmiemy się więc konkretami. Zapewniam cię, że jeśli poznasz wszystkie moje sztuczki, nigdy nie wrócisz do starych nawyków.”

Na książkę czekałam od dawna. Biegając po sklepach lub robiąc przeglądy szaf widzę oceany ubrań. Widzę morze niepotrzebnie wydanych pieniędzy. W książce jest  dużo o tym jak nie być naiwnym konsumentem. Że warto do zakupu ubrań podchodzić tak jak do zakupu żywności. Sprawdzać skład i miejsce produkcji, które pomagają w przybliżeniu określić okres używalności.

Miejsce produkcji ma ogromne znaczenie. Jeden z moich klientów opowiadał, że będąc w Azji miał okazję uszyć sobie na miarę jedwabną koszulę. Krawiec wziął z niego dokładną miarę. Jak wyszło? Uszył za wąskie rękawy. Koszula pasowała na lokalny typ budowy. Na wysokiego przystojnego Polaka już nie.  Na kogo są szyte męskie ubrania w sieciówkach? Odpowiedź jest prosta: często po prostu na Azjatów.

Przegląd swojej szafy z pomocą książki „Slow fashion. Modowa rewolucja” wpisuje się w nurt świadomego podejścia do swojego życia. Nurt SLOW  pozwala unikać przypadkowego wsiadania na karuzelę konsumpcji. Podążając za wskazówkami Joanny można nabrać pewnego dystansu nie tylko do ubrań, ale także do siebie, do wydawania pieniędzy i do życia w zgodzie ze sobą samym. To ogromna niezależność.

A może przy okazji tej książki uda Ci się odkryć w sobie potencjał krawiecki? Na mnie zadziałała tak inspirująco, że od dwóch miesięcy moja maszyna do szycia jest cały czas w ruchu. ( W książce jest dział poświęcony przeróbkom krawieckim: co łatwo przerobić, a czego się nie da.)

torba slow
z moich spódniczek mini, z którymi postanowiłam się pożegnać uszyłam torby na zakupy

Oczywiście jeżeli nie czujesz się na siłach zrobić sama przeglądu swojej szafy, nie wiesz jaką jesteś sylwetką, jakie kolory do Ciebie pasują to zadzwoń do mnie. Ten pierwszy etap możemy przejść wspólnie.  Nakreślimy podstawowe kierunki jakimi możesz podążać, tak abyś mogła później sama popracować nad swoją szafą i uruchomić na maksa swoją kreatywność. Zwłaszcza, że masz możliwość czerpać garściami z tej świetnej książki .

Pozdrawiam!

Ela Darłowska personal shopper/osobista stylistka Poznań

telefon +48 663 135 901

Komentarze: