Czy oversize’owy puchowy płaszcz to już normalka?

Gdy w 2012 roku pozowałam przed samowyzwalaczem nieźle się ubawiłam. Próbowałam pospinać szpilkami kołdrę, aby przypominała płaszcz Maison Martin Margiela zaprojektowany dla H&M. Później biegając od aparatu do kanapy modliłam się, aby szpilki nie wypadły, a z kubka nie wylała się kawa.

Pisząc posta żałowałam, że nie mam tego płaszcza. Myślałam o tym, że Czytaj dalej Czy oversize’owy puchowy płaszcz to już normalka?

4 tydzień z szafą kapsułową

Tydzień temperaturowo kosmiczny! Zaczynam bez skarpetek, a kończę w kurtce zimowej i w kozakach. Liczba ubrań nie ma szans zmaleć.  Malejąca temperatura odbiera ochotę na redukowanie liczby elementów.

Wstępnie 2 pary spodni, 3 koszule, 2 bluzki z długim rękawem

2 okrycia wierzchnie, 2 pary butów, 1 torebka. Co razem daje 12 sztuk.

Dochodzą  1 sweter, 1 dodatkowa kurtka zimowa, 2 dodatkowe pary butów, 2 szale, 1 kapelusz,  1 torebka.  Wychodzi  20 elementów!

Czytaj dalej 4 tydzień z szafą kapsułową