z serii KSIĄŻKA MIESIĄCA: kiedy nasze ubrania są ekologiczne?

Ekologia modne słowo, chyba tak modne, że aż tracące swoje pierwotne znaczenie. W kontekście ubrań najczęściej słyszymy: ubrania ekologiczne, bawełna ekologiczna, materiały ekologiczne itd…

  • na ile to co kupujemy jest faktycznie ekologiczne?
  • na ile wytwarzane w warunkach sprzyjających nie tylko ochronie środowiska naturalnego, ale także ochronie ludzi pracujących przy wytwarzaniu materiałów – tego na tzw. „pierwszy rzut oka i ucha” nie sprawdzimy.

Inspiracją do dzisiejszego posta jest książka: ENCYKLOPEDIA MATERIAŁÓW ODZIEŻOWYCH. Podręcznik kreatywnego doboru tkanin dla projektantów autorstwa Gail Baugh (szczegóły możecie przeczytać na stronie Wydawnictwa ARKADY http://www.arkady.eu/generator.php?lista_wezlow=1,5,24,567&menu=tak)

Kiedyś gdy sklepy świeciły pustkami, żeby być dobrze ubranym należało kupić materiał i samemu albo u krawca coś uszyć.Wiedza o materiałach bardzo się przydawała. Materiał nie tylko musiał być ładny, ale istotne było z jakich włókien się składa. Dzięki temu z góry  wiadomo było, że np. spódniczka będzie się gniotła.

Dzisiaj wchodzisz do sklepu, ulegasz czarowi pełnych półek i jak zaczarowana/y kupujesz to co Ci się podoba.Czy sprawdzasz skład materiału? Czy sprawdzasz jak prać lub czyścić  to co kupujesz?

Podręcznik Gail Baughto to nie tylko szczegółowy opis tkanin, ale także wiedza na temat procesu produkcji, barwienia czy uszlachetniania tkanin.

Najbardziej zaskakujące jest porównanie włókien naturalnych i chemicznych. „Włókna naturalne są surowcem odnawialnym, przyjaznym dla ciała i charakteryzują się wysokim komfortem noszenia (…), ale produkcja ich i tkanin wymaga wysokiego zużycia środków chemicznych i wody, a w jej trakcie powstają wielkie ilości odpadów: zanieczyszczenia chemiczne i ścieki przemysłowe”

http://www.yaacool-eko.pl/index.php?article=2647

„jeżeli chodzi o włókna chemiczne to ich produkcja nadal zagraża środowisku.(…) nowe metody produkcji powodują mniej zanieczyszczeń i mniejsze ilości odpadów niż podczas wytwarzania włókien naturalnych.”

kolejne etapy jak barwienie tkanin, uszlachetnianie (np.plisowanie, zapobieganie elektryzowaniu, ochrona przed plamami, wilgocią itd..) to znowu kolejne ogromne ilości energii i wody.

Za nim my zapłacimy za naszą bluzkę, największą cenę za jej wyprodukowanie płaci nasze naturalne środowisko. Najbardziej przerażające jest to, że środowisko najwięcej płaci za rzeczy tanie,  najbardziej tandetne i o krótkim czasie „życia/przydatności”.  Płaci na samym początku ich produkcji.

z ciekawostek: znany i kochany jeans jest zazwyczaj produkowany w krajach gdzie brakuje wody pitnej. Należy zaznaczyć, że jeans do produkcji potrzebuje ogromnych zasobów wody. Powstające przy jego produkcji ścieki nie zawsze poddawane są oczyszczeniu. Nie wspominając o szkodliwych chemikaliach służących do „postarzania”, uatrakcyjniania materiału. Nie zdziwcie się więc jak czasem natkniecie się na takie informacje

Marka Levi’s produkuje ekologiczne dżinsy http://ekokobieta.ekologia.pl/moda/Marka-Levi-s-produkuje-ekologiczne-dzinsy,15997.html

Takie produkty są wypuszczane na fali „ekologia jest modna więc oznakujmy tak nasz produkt”, ale najczęściej aby ratować wizerunku firmy w oczach bardziej świadomych klientów.

Produkcja to dopiero początek. Kupujemy ubrania, dodatki i w sumie nie jest istotne czy z z ekologicznych materiałów czy nie. Z resztą wiemy, że to fikcja. Ubrania stają się ekologiczne u nas w domu. Kiedy?

  • wtedy kiedy suszymy je na „sznurze”, a nie w suszarkach: oszczędzamy prąc, a co ważniejsze oszczędzamy same ubrania. Niektóre tkaniny tracą swoje właściwości i niszczą się w suszarkach.
  • kiedy pierzemy je w zalecanych temperaturach. Jeżeli na metce jest 30 stopni – to nie jest konieczne użycie 40 stopni. Większość tkanin zawiera włókna, które w wyższych temperaturach po prostu szybko się kurczą i niszczą.
  • nie wyrzucajmy dobrych rzeczy: sprzedajmy je, przeróbmy, podarujmy komuś z rodziny czy przyjaciół, albo po prostu oddajmy potrzebującym;
  • róbmy przemyślane zakupy – nie wydawajmy pieniędzy na jednorazową tandetę, nie nabijajmy kieszeni tym, którzy najbardziej zanieczyszczają środowisko na etapie produkcji;
  • sposobów jest wiele i często nie wymagają wcale aż tak dużo czasu http://ulicaekologiczna.pl/tag/ubrania/

można się zaśmiać, że my w Polsce żyjemy bardzo ekologicznie, bo suszymy pranie na „sznurze” – ale czy z tymi pozostałymi punktami idzie nam dobrze?

http://ulicaekologiczna.pl/tag/ubrania/

Chcesz pójść na przemyślane i Udane ZAKUPY?umow sie tel mail

 

 

 

Ela Darłowska   osobista stylistka, personal shopper POZNAŃ

2 myśli nt. „z serii KSIĄŻKA MIESIĄCA: kiedy nasze ubrania są ekologiczne?

  1. Pingback: kiedy nasze ubrania są ekologiczne? | Ela Darłowska

  2. nagiko Autor wpisu

    dla tych co nie korzystają z Facebooka: czy wiecie, że czyszczenie chemiczne odzieży na sucho może być niebezpieczne dla zdrowia? zasadniczo nikt z nas nie wnika jakie środki stosuje pralnia. dlatego po czyszczeniu nie powinno się przechowywać czyszczonego ubrania w zamkniętych miejscach. przed założeniem dobrze jest je przewietrzyć, najlepiej na dworze

    Odpowiedz